Śniadanie, telewizor, komputer, obiad, komputer, kolacja, może w międzyczasie wyjście do sklepu po chleb. Powiem wprost tak się nie da w nieskończoność. Nie pozwólmy by fobia zamknęła nas w domu. Brak pracy, znajomych, to wszystko spycha do wirtualnego świata. Bo nasze życie prywatne nie istnieje. Lęki mogą nas skutecznie odizolować od ludzi, od świata, ale zamknąć się w domu możemy tylko przez własne przyzwolenie, z własnej woli. Natężenie lęku każdy ma inne, być może w twoim przypadku jest tak, że trudno nawet wyjść do spożywczaka. Wiem jak to jest. Mnie zawsze najbardziej brakowało motywacji, skoro nie mam pracy, nie uczę się, nie mam pieniędzy, to po co wychodzić. Motywacja to kluczowy problem, ale sama pozwoliłam się wpędzić w taki zaułek. Myślę, że dobrze byłoby mimo zniechęcenia zająć się czymś, wykazać jakąkolwiek inicjatywę.Wiecie co można robić, choćby jogging 3 razy w tygodniu, pozostałe 2 dni można spacerować, można uprawiać rośliny, jeździć rowerem, sprzątać przez godzinę....